| Artykuł Motoru - problem przesadzony czy prawdziwy? |
|
|
|
Badanie stacji diagnostycznych i klientów na
zlecenie motoru Od czasu opublikowania artykułu w tygodniku Motor pojawiało się szereg opinii na ten temat. Jednym z nich jest opinia wyrażona przez przedstawicieli środowiska diagnostów. .
http://motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/bezpieczenstwo/news/nie-wszyscy-diagnosci-biora
Ten link umożliwi państwu zapoznanie się z tym artykułem publikowanym w portalu www.interia.pl . Rozumiem zaniepokojenie wobec przedstawionych faktów. Niemiej jednak chciałbym podkreślić iż badania zostały wykonane bez żadnej interpretacji, co więcej aby umożliwić ocenę każdemu z czytających artykuł wątpliwe (nie jednoznaczne) odpowiedzi zostały przytroczone w sposób dosłowny. Tygodnik Motor zresztą również zacytował je w całości , natomiast oczywiście przedstawił swoją interpretację faktów, do czego ma zresztą prawo nie jest przecież instytucją badawczą. Liczba 120 punktów co których zadzwoniliśmy jest pewną próbą losową (kilka procent). Wyniki uzyskane można interpretować na szereg różnych sposobów pierwszy z nich to radość z powodu że ponad 90 % badanych jednoznacznie odmówiła przyjęcia samochodu. Jednak inna interpretacja budzi niepokój, skoro w tak małej próbce znalazło się klika „dwuznacznych" sformułowań budzących podejrzenia o branie łapówek to znaczy że były to wszystkie tego typu sytuacje w całym środowisku i pozostałe nie zbadane stacje zdecydowanie odmówią przyjęcia samochodu, czy też jest to wierzchołek góry lodowej a dalsze badanie pokazałoby sytuację dużo gorszą . A sposób przedstawienia problemu przez Motor? Zgadzam się że może miejscami nieco przerysowany i zbyt dramatyczny, niemniej jednak osobiście cieszę się z takiego sposobu przedstawienia tej sprawy. Nagłaśnia on problem i czyni wszystkich bardziej uważnymi na tego typu zachowania. Być może na wyrost, chociaż nadal niepokoją opinie czytelników artykułu Motoru zamieszczone na portalu Interia.pl |
| wstecz | dalej » |
|---|